Aktualności

22 października 2017 08:52 | Aktualności

Uroczystości pogrzebowe Antoniego Jana Goetza Okocimskiego

21.X.2017r. był dla Okocimia i okolicznych miejscowości dniem wyjątkowym. Bowiem w tym dniu doczesne szczątki, ostatniego Goetza Okocimskiego Antoniego Jana z pałacu zostały przewiezione karawanem zaprzężonym w czarne konie do kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej w Okocimiu. W kościele odprawiono mszę św. pogrzebową w intencji śp. Antoniego Jana Goetza Okocimskiego, której przewodniczył ks. infułat Adam Kokoszka. Na mszę św. przybyli licznie zgromadzeni m.in. rodzina zmarłego StowarzyszenieMiłośników Ziemi Okocimskiej (organizatorzy tego wydarzenia), uczniowie PSP  w Okocimiu wraz z pocztem sztandarowym i nauczycielami, Bractwo Kurkowe z Krakowa, Grupa Rekonstrukcyjna - żołnierze I wojny światowej i wojny bolszewickiej, przedstawiciele Straży Pożarnej w Okocimiu, przedstawiciele zakładu pracy Carlsberg Polska S.A. Browar Okocim wraz ze sztandarem, władze miasta i powiatu, uczestnicy UTW, Koło Gospodyń Wiejskich z Okocimia, kler i duchowieństwo oraz licznie zgromadzeni mieszkańcyOkocimia i okolic. Mszę św. uświetnił chór pod kierunkiem p. I. Mikołajek i p. K. Gicali oraz orkiestra dęta pod batutą p. Porwisza. W homilii wygłoszonej podczas mszy św. nawiązano do liturgii tego dnia przedstawiając osobę zmarłego. Jego charakterystykę, dokonania na różnych polach m.in. wojskowym. Antoni Jan Goetz Okocimski był uczestnikiem III wojen. II wojna światowa obeszła się z Nim i Jego rodziną dramatycznie. Przez swój patriotyzm i głęboką Polskość rodzina ta była Polakami, zaś naródnasz przez Niemców wyjątkowo gnębiony. 5.IX.1939r. Antoni Jan Goetz Okocimski wraz z matką i żoną opuszczając własny majątek udał się na wygnanie by nie wpaść w ręce wroga. Postępowanie tego człowieka do końca było szlachetne. Chociaż nie udało mu się uzyskać odszkodowania za zrabowane przez Niemców mienie, nigdy nie skarżył się, nie żałował utraconego majątku. Bardzo ważna dla Niego była rodzina. Za granicą jako oficer zgłosił się do polskiego wojska, by walczyć o wolność własnego kraju. W1952r. wraz z żoną wyjechał do Nairobi. Z dala od ojczyzny Goetzowie budowali życie rodzinne. Początkowo założyli herbaciarnię, z której się utrzymywali. Następnie udało się im wybudować dom. 31.X.1962r. Antoni Jan Goetz Okocimski zmarł bezpotomnie. Pochowany został na spalonej słońcem afrykańskiej ziemi, na cmentarzu Langata w Nairobi w Kenii. W Polsce przyjęto to do wiadomości, ale społeczeństwo czuło się źle z tym, że taki człowiek, którego rodzina i On sam przyczynili się do wielkich zmianw Galicji leży na obcej ziemi. Myśl ta nie dawała spokoju, aż Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Okocimskiej w 2017r. po wcześniejszej aprobacie rodziny postanowiło sprowadzić Jego szczątki do rodzinnej krypty w podziemiach kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej w Okocimiu. Tym bardziej, że taka była Jego wola. Chciał być blisko ojca, dziadka, rodziny. Msza św. została zakończona odprowadzeniem trumny do krypty - po czym złożono wieńce i kwiaty oddając tym samym hołd wielkiemu człowiekowi.Następnie zaproszeni goście udali się do Pałacu Goetzów gdzie czekała wielka niespodzianka w postaci filmu o tej rodzinie przeplatanego wspomnieniami pani Zofii (siostrzenicy Antoniego Jana Goetza Okocimskiego). Niektórzy z przedstawicieli zabrali głos mówiąc o wielkich dokonaniach rodziny Goetzów Okocimskich. Prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej mgr Franciszek Brzyk podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tej uroczystości - przede wszystkim największemusponsorowi Dyrektorowi Browaru Carlsberg Polska S.A. Browar Okocim Panu Michałowi Napieraczowi oraz osobom, którzy przyczynili się do powstania filmu jak również obecnym właścicielom Pałacu Goetzów. Po części oficjalnej wszystkich gości zaproszono na poczęstunek. W kuluarach wyraźnie dało się usłyszeć, że byliśmy świadkami historycznego wydarzenia i odczuliśmy ulgę, że została spełniona  wola ostatniego z rodziny Goetzów dotycząca powrotu do ojczyzny.

                                                                                                                                                                                  p.G.Waliczek

Przeczytano: 97 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry

Zdjęcia: